niedziela, 23 marca 2014

Rozdział 13

Obudził mnie glos stewardessy mówiącej ze juz niedługo lądujemy sennie przetarlam oczy , ziewnełam i rozciagnełam moje nadal zaspane ciało , wszystkiemu przyglądał się niall .
- wygodnie się spało - zapytał lekko chichocząc co u niego jest rzadkim zjawiskiem .
- a zebys wiedział , masz bardzo wygodne ramie - odgryzłam się na jego zaczepke a on znów się zaśmiał . Odwróciłam głowę i zobaczyłam darrena który właśnie mi pomachał na co odpowiedziałam mu tym samym .
- nie powinnaś się z nim kolegowac lub choćby rozmawiać , mam co do niego zle przeczucie - powiedział niall złośliwie patrząc w stronę nowo poznanego chłopaka .
- ja tam nadal uwarzam ze przesadzasz darren to bardzo miły chlopak do tego jego matka jest chora , chce go wesprzeć w tym ciężkim czasie - powiedziałam wyciągając swój bagaż podręczny na co niall tylko prychnał i poszedł w moje ślady .
- ja też kiedyś poznałem pewną dziewczynę w samolocie , zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia , była idealna - rozmarzył się Irlandczyk aby po chwili znów zasnuła go smutna aura .
- co się z nią stało - zapytałam dociekliwie gdy w mojej głowie zaświeciła lampka , przecierz on mówi o mnie .
- musieliśmy się rozstać , cierpiałem bez niej ... Nadal cierpię , gdybym tylko znów ją spotkał , napewno nie dał bym jej uciec - powiedział patrząc ziemie , no jasne bo przecierz ziemia jest 100 razy ciekawsza ode mnie .
- niedługo znów się zobaczycie ... Nawet nie wiesz jak szybko to się stanie - powiedziałam pocierając jego plecy w geście  otuchy podczas gdy ciagnelismy za sobą dość ciężkie walizki .
- skąd ta pewność - zapytał zatrzymując się na moment.
- poprostu to czuje - powiedziałam i znów ruszyliśmy.
-------------- w hotelu -------------
- dobra ja idę się wykąpać i przebrać i możemy iść - powiedziałam podczas gdy on właśnie przed lustrem zapinał białe guziczki od swojej różowawej koszuli .
- okej ale musisz założyć jakąś sukienkę najlepiej pasującą do mojego stroju - odrzekł na co nie odpowiedziałam mu juz nic .
wykąpałam się szybko po czym wtarłam w moje juz otarte ręcznikiem ciało balsam o zapachu lawendy . Założyłam małą czarną a włosy ułożyłam w dość starannego koka - klasyk dobralam do tego złote duże bransolety i i kopertowke w kolorze sukni a na tych szpilach myślałam ze złamie nogę no ale czego się nie robi dla idealnego pierwszego wrażenia . Przejrzałam się szybko w lusterku , nie jest zle , przejechalam po rzesach tuszem a po ustach delikatnym blyszczykiem w odcieniu brzoskwini i wyszłam z pokoju na dole czekał niall .
- wow ! Wyglądasz .... Wow -powiedział oparty o swój samochód a jego szczęka dotykała ziemi na podjeździe przed hotelem .
- ty też wyglądasz całkiem wow - powiedziałam przedrzezniając go na co on tylko się zaśmiał i niczym prawdziwy dżentelmen otworzył mi drzwi od strony pasażera , to moze być ciekawy wieczór .
-----------------------------------
I co powiecie ? Taki tam dedyk dla Juli Bagińskiej ( wybacz jeśli przekrecilam nazwisko ) dzięki kochana ze komentujesz , miedzy innymi dzięki tobie czuje ze pisanie tego bloga się opłaca , jeszcze raz MASSIVE THANK YOU ! <3

2 komentarze:

  1. Przyjemnosc po mojej stronie! Swietnie piszesz i niedlugo napewno pojawia sie nowe komentarze i promise lots of love! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. thanks :3 Dziękuje że mnie wspierasz ;*

    OdpowiedzUsuń